el Nuero napisał(a):

Uran235 – czyżby w obronie Wisły rozważanych było kilka wariantów, jak myślisz?
- Braz – stoper lub prawa obrona (wypożyczenie);
- Carlinhos – skoro faktycznie jest wolnym zawodnikiem (tyle że w Brazylii sprawy własności kart zawodniczych są często tak pokręcone) – może być alternatywą (rezerwowym);
- Jop – na stoperze, jak mu się uda rozwiązać kontrakt z FK;
- Urugwajczyk z Regginy – prawy obrońca Pablo Alvarez nie wygląda na darmowego gracza; Kalabryjczycy z Reggio na pewno chcieliby za niego $$$ - a Wisełka ewentualne pieniądze będzie raczej wolała wykorzystać na wzmocnienie ofensywy (świeży pozytywny przykład to A. Kirm).
Mam nadzieję, że poniedziałek przyniesie rozstrzygnięcie. A dla uzupełnienia defensywy, że zakontraktują tego Nurkovicia. W sparingach nieźle się pokazał, a niechętna mu opinia Kazimierskiego (nawet nie oglądał pierwszego sparingu z Ruzemborokiem) kompromituje raczej trenera naszych bramkarzy, niż Bośniaka, który naprawdę chce u nas grać.
|
Jak dla mnie to w tej chwili przede wszystkim mamy bardzo szczupłą kadrę. Te wszystkie czystki w klubie doprowadziły do sytuacji, że praktycznie nie mamy w drużynie piłkarzy nieprzydatnych. Choć są znaki zapytania przy sześciu nazwiskach. Varga jest po długiej kontuzji, ale z wcześniejszych wypowiedzi Bednarza i Skorży oraz z zawchowania klubu wynika, że liczymy jeszcze na tego zawodnika. Łobodziński i Jirsak na razie nie w pełni podołali oczekiwaniom, ale chyba nikt ich jeszcze nie skreślił, tym bardziej, że w sumie kosztowali ponoć przeszło milion euro. Trochę zawodzi też Ćwielong, ale trener wielokritnie podkreślał, że liczy na tego zawodnika. Największy problem jest z Cantoro, który zarabia dużo, a gra mało i Gołosiem, który ma po prostu pecha. Z Cantoro sprawa wyjaśni się do zimy, Gołoś ma chyba kontrakt jeszcze na rok. Niedzielan jest wyraźnie na aucie i nie wierzę, że nie odejdzie. Myślę też, że dla czwórki Ćwielong, Łobodziński, Jirsak, Varga ten sezon też będzie decydujący o ich przyszłości w klubie.
Siłą rzeczy musimy kiedyś uzupełnić to co ubyło, a wypadałoby też zabezpieczyć się już na ewentualność przyszłych ubytków. Dlatego, w granicach rozsądku, niemalże każdy wariant transferowy jest teraz możliwy. Na pewno musimy sprowadzić co najmniej jednego prawego obrońcę, jednego( a najlepiej dwóch) stoperów, bramkarza, i klasycznego napastnika. Do tego tradycyjnie rozglądamy się za wysokim napastnikiem, przydałby się zmiennik dla Garguły, Skorża w jednym z wywiadów przebąkiwał coś o lewym obrońcy( Diaz z Lechem delikatnie mówiąc zawiódł). W skrócie mamy 17 piłkarzy i potrzebujemy jeszcze, co najmniej 4, najlepiej 6-7. Na pewno mamy jakąś listę zawodników, z którymi rozmawiamy, z hierarchią priorytetów, ale ogranicza nas budżet. Stąd kombinujemy żeby jak najtaniej sprowadzić jak najwięcej jak najlepszych zawodników. W tej chwili w kontekście przyjścia do Wisły wymienia się tyle nazwisk, a my mamy tyle wakatów, że nie sposób prorokować kogo sprowadzimy.
Główny problem z takim podejściem jest taki, że tracimy dużo czasu. Ci piłkarze już powinni zgrywać się z drużyną. Z Levadią powinien poradzić sobie np. Burliga, ale w trzeciej rundzie może być już bardzo ciężko i na te mecze już powinniśmy mieć kompletną, zgraną kadrę. My na transfery możemy poczekać, ale trener na pewno wolałby mieć już kompletną kadrę.