blanco napisał(a):

Futbolówka i kilku kolegów wystarczy żeby kopać w piłkę a nie grać w nią,a to zasadnicza róznica.
Platini zna się na tym fachu ale w tej kwestii nie ma racji,myśle że nie tylko ja tak uważam.
Nie zrozumcie mnie źle,to dobrze że budujemy boiska nadające sie do gry ale tam nikt nigdy nie stanie sie profesjonalistą.Tyle w temacie.
|
Stary...masz 15 lat i chcesz zmieniać świat...
nam nie chodzi o profesjonalistów...my mamy mieć zdrowe spoleczeństwo, garnące się do jakiegokolwiek ruchu...zacznij myśleć "życiowo", a nie "ekonomicznie". Większość wspaniałych piłkarzy zaczynała na takich boiskach "kopać"(skoro już używamy takiego okreslenia)...i doszli do sukcesów.
Widzisz w wieku 5-12 lat najważniejsza jest technika, a do nauczenia jej nie konieczy jest trener(owszem może być przydatny, ale nie konieczny) dziecko grając, samo się jej uczy. A taktyke można wyrobić w rok czy dwa treningów...to samo z kondycją.
Niestety w Polsce wygląda to tak, że trener chce osiągnąć sukces z 10 latkami...i zamist pozwolić im grać finezyjnie, technicznie i z dryblingiem, każe im walić do przodu i faulowac przeciwników...niestety smutne, ale prawdziwe.Do tego dochodzą trwningi wytrzymałościowe żeby zabiegac przeciwnika, a zaniedbywana jest technika...a w wieku 15 lat już jej nie wytrenujesz tak jak ok 10-12 roku życia. Stąd te sukcesy polskich młodziezówek...a potem reszta świata nadrabia w rok kondycje i silę...a nam brakuje techniki...a tego nie nadrobimy.
ja nie chce fabryk piłkarzy...tylko miejsca gdzie każdy dzieciak będzie mógł grać dla przyjemności, zarowno czy ma talent i umiejętnosci czy ich nie ma.