Kolega flamengista napisał na wątku poświęconym ekstraklasie że nie kojarzy tego legendarnego Arthura z gry w Flamengo - więc może nie ma się co tak podniecać kolejnym obieżyswiatem co ma więcej klubów w CV niż lat profesjonalnej kariery
Czas pokaże - bo mimo wszystko liga polska to nie hiszpańska i Brazylijczyk może tu spokojnie zabłysnąć. Ja w każdym razie wolałbym tego Urugwajczyka z Włoch w Wiśle
