Przemoo napisał(a):

|
w dwoch zachował się poprawnie. Jedną zkaszanił ale to wina warunków, w których oficjalny mecz nie miałby szans się odbyć
|
Wyobraź sobie taką sytuację: w identycznych warunkach pogodowych obrońca pod presją podaje po ziemi do bramkarza, piłka staje w kałuży w połowie drogi, dopada do niej napastnik drugiej drużyny i strzela gola.
Czy twoim zdaniem jest to:
A) wina deszczu.
B) frajerstwo obrońcy, który w takich warunkach nie powinien się zdecydować na tak ryzykowne zagranie.
Moim zdaniem zdecydowanie B).
Nurković zamiast próbować podawać powinien pierwszym kontaktem z piłką wybić ją do boku. Najlepiej na aut.
Gdyby to Pawełek tak nieudolnie wybijał, a potem nie utrzymał piłki w rękach w sytuacji sam na sam to 70% tego forum uznałoby to za dowód świadczący o tym, że Mariusz to beznadziejny bramkarz. A że coś takiego przydarzyło się młodemu, ponoć utalentowanemu zawodnikowi, który nie podoba się Kazimierskiemu to błędy zostały ocenione "trochę" inaczej.
Nie twierdzę, że Nurković jest słaby. Uważam jedynie, że tak jak należy zwrócić uwagę na jego dobre interwencje tak samo należy dostrzec te słabsze.