|
Wkońcu mamy upragniony transfer, to tak na złość krytykom.
Chciałbym jednak poruszyć inną kwestie związaną z transferami. Wydaje mi się, że ten temat jest odpowiedni na takie rozważania. Otóż wobec pogłosek i faktów o transferach nie jest niepokojącą rzecza, że nie pojawiają się żadne polskie nazwiska? Mamy słoweńca, prawdopodobnie pojawi się brazylijczyk. Ale jednak w Wiśle to jednak Polacy odgrywają najważniejszą rolę? Wiem wiem, mamy solidnego Marcelo i Diaza, ale jednak transfery pieniężne Polaków zawsze były jakby "pewniejsze"?
Proszę nie wspominać o zainteresowaniu Jopem - to prawdopodobnie kaczka, a młode gwiazdki z Agrykoli i Świtu raczej do Wisły nie trafią.
|