taa, bo interwencje w takich warunkach to niby "noł problemo"?
pierwszy błąd po złym podaniu obrońcy, coprawda mógł dalej wybić, no ale..
drugi błąd - wypadnięcie piłki - zdarza się, tymbardziej że piłka była mokra, trawa była mokra, rękawice miał mokre, wszystko było mokre.

nie oceniajmy go po czymś, co mało przypominało grę w piłkę.
ps. nie żebym go usprawiedliwiał na siłę, ale skreślać go też nie można.