KOALIK napisał(a):

Taka mała uwaga:
Gdyby Skorża, Bednarz, czy Wilczek otwarcie mówili, że nie ma szans na transfery, bo Wisła ma kłopoty finansowe w związku z roczną nieobecnością na Reymonta, to uważam, że nie byłoby tego wysypu pokemonów, którzy dostają orgazmu na nowe wymysły marnych dziennikarzy. Jeżeli włodarze Wisły mówią, że w bliskim terminie należy spodziewać się transferów, to niestety przez to jest ten syf, bo ludzie czekają i nie mogą się doczekać. Mijają dni, Bozok i Carlinhos mieli już półtora tygodnia temu podpisać kontrakty i jak wiadomo tego nie uczynili.
|
Gdyby Wisła powiedziała że nie ma szans na transfery, to morale zespołu mocno by podupadło. Nie mogą więc tak mówić, muszą liczyć na rozsądek kibiców i ich właściwe podejście do sprawy.
KOALIK napisał(a):

Może ktoś mądrzejszy mi wytłumaczy, przyjmijmy, że Kirm ( lub inny piłkarz ) nie przyjdzie do Wisły ze względów finansowych, mimo że był w Krakowie na badaniach, itp, bo RN nie wyraziła zgody. W takim razie pytam się, czy najpierw nie powinna być zgoda RN na warunki transferu, potem jakiś zawodnik przyjeżdża do Krakowa i jeżeli badania są dobre, to następuje podpisanie kontraktu, a zazwyczaj to ostatnie, to najłatwiejsza rzecz w kwestii załatwiania zawodnika. Może się mylę, ale czy przypadkiem nie jest naruszona kolejność i przez to Kirm nie jest jeszcze u Nas? Zgodnie z logiką, Kirm przyjeżdżając do
Krakowa powinien mieć ustalone warunki transferu, a jedyna niepewność to wyniki badań.
|
Przyjmować to sobie możesz piłkę, a nie to co Wisła zrobi na rynku transferowym.
Finanse nie będą tutaj problemem. Na jednego skrzydłowego nas stać. A Bożokowi odmówili bo nie potrzeba nam dwóch nowych na tę samą pozycję i tyle.