Jedyne co bym chcial, to zeby nie zabraklo ostroznosci przy podpisywaniu kontraktu z Jopem.
Wszystkim polskim pilkarzom powracajacym z zagranicy, na skutek rezygnacji przez ich dotychczasowe kluby, najlepiej proponowac umowy na rok z mozliwoscia przedluzenia, po to zeby czasem nie wkopac sie jak z Niedzielanem.
Ja mimo wszystko z umiarkowanym optymizmem podchodze do infa o Jopie. Stoper byl potrzebny jak cholera, a lepszy juz Jop w garsci, niz wrobel na dachu. Jeszcze tylko prawy obronca i o losy obrony mozna bedzie przestac drzec (teoretycznie

)