MCX napisał(a):

|
Meczu wyjazdowego z Lechią (2 gole) czy zeszłorocznych derbów(2 asysty) albo zeszłorocznego meczu z Lechem na wyjeździe (1 asysta) nie klasyfikowałbym jako meczów ze słabeuszami. Owszem, Lechia do ostatniej kolejki walczyła o utrzymanie ale każdy chyba pamięta z jaką determinacją z nami walczyli. Tak samo Cracovia, derby to derby. Łobodziński nie jest słabym piłkarzem, jest nam przydatny, chociażby jako zmiennik dla Małeckiego - w tym sezonie świetnie się sprawdzał właśnie grając w końcówkach. Dośrodkowanie ma bardzo dobre i jego asysty to nie są przypadki. Ja będę go bronił i uważam, że jest ważnym piłkarzem w naszej kadrze.
|
Nie kwestionuje zaslug Lobodzinskiego w meczach z wymienionych przeciwnikami, obojetnie jakby nie ocenic ich potencjalu. Z calym szacunkiem, ale Lechia to jednak slaby zespol i determinacja tego nie zmienia. Na dowod tego, ze Lobo najlepiej czuje sie w takich starciach, niech swiadczy fakt, ze w kolejnym meczu ze znacznie lepszym Slaskiem, byl juz najslabszy na murawie.
Pragnalem tez nadmienic, ze prawdziwy obraz pilkarza uzyskuje sie, gdy wezmiemy pod uwage wszystkie jego wystepy. Ty uwazasz, ze Lobo nie jest slabym zawodnikiem, bo dobrze kopnal w trzech meczach, a ja bede sie upieral, ze pilkarzem jest slabym, poniewaz w pozostalych kilkudziesieciu wystepach, zwykle wyraznie odstawal in minus na tle calej druzyny bedac zupelnie nieprzydatnym.
Nie ma przeciez pilkarzy, ktorym nigdy nic nie wychodzi.
Normalna rzecza jest jednak, kiedy to slabe wystepy stanowia dla kazdego futbolisty znikomy odsetek, a nie te dobre.
kristos napisał(a):
|
Porównywałbym go z Markiem Zieńczukiem.Jak tylko przepracuje cały cykl treningowy ,to jestem niemal pewny ,ze będziemy mieli z niego pożytek.
|
Od dwoch lat co pol roku czytam ten sam tekst i juz nie moge sie doczekac, a w miedzyczasie Sobol, ktory w calosci nie przepracowal okresu przygotowawczego, zostaje najlepszym pomocnikiem ligi. Ciekawe przez ile lat jeszcze ten tekst nie bedzie wychodzil z mody ?
