Wyświetl pojedynczy post
RWD
WISŁA KRAKÓW
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1053
Stary 30.06.2009, 19:05
BBNBA
Szczerze to sprawa waszej fuzji mało mnie interesuje, nie czytałem wnikliwie tego temu i nie mam pojęcia jakie Wy macie o tym zdanie. Dla mnie wszystkie te fuzje są jednakowe - granie na licencjach innych drużyn czy po prostu przechwytywanie innych to spory minus. Nie ważne czy w wykonaniu GKSu Tychy, Lechii Gdańsk, Śląska Wrocław, Polonii Warszawa czy Lecha Poznań.
Dla mnei.
U niektórych jednak widzę niepokojący syndrom. Nasza fuzja jest nasz a wasza jest chujowa. I to mnie bawi. Bez względu na to jak osoby zainteresowane ładnie ubiorą to w słowa i jak wszystkim wytłumaczą.
I tu też nawiąże do swojego stwierdzenia o kibicowskiej POLSCE C - właśnie przedstwiciele takich ekip do znudzenia będą naśmiewać się z disco polo na Konwiktorskiej a temat Lecha przemilczą bo Leszek jest trendy.

Mało do mnie przemawia fakt o prehistorii waszych trójmijskich przejść. Umówmy się ale lata dziewięćdzisiąte nie by były już latami osiemdziesiątymi gdzie te rotacje były o wiele wile częstsze i nieraz mało przemyślane, chaotyczne - ktoś gdzieś coś zaśpiewał więc zrywamy. Lata dziewięćdziesiąte to już świadome dobieranie ekip, tworzenie się triad, opozycji, trójkątów. I w takim wypadku dla mnie zaprzyjaźnienie się z worgiem swoich dotychczasowych przyjacioł to jakiś sakramncki kosmos - tak jakbym miał tpfu jeździć za 2 lata na tpfu Arkę.

Podobna sytuacja jak dla mnie z Łodzią - owszem, może i nazwanie całego tego burdelu układem jest nieco na wyrost ale każdy mający dostęp do informnacji o półświatku kibicowskim wie co było na rzeczy, nie były to jeszcze czasy tak natężonych i zgranych koalicji chuligańskich jak teraz (wymóg czasów niestety i powstają takie kurioza jak ksg/gks, lech/łks), troszkę to inaczej wyglądało. Już sam przeskok na meczach repry Widzewa na stronę Lecha wprost spod skrzydeł Legii i ogólnie rodziny koalicji świadczył o pozytywnych stosunkach, było wiele innych punktów świadczących o tym co się dzieje na trasie oznań-Łódź i to wcale nie było owianę jakąś tajemnicą wśród kumatych.
I nagle źródełko łódzkie wysycha, pojawia się Ruch który odciąga Widzewa od poznańskiech szlaków i jest kosa (co zrozumiałe) ale i niedługo potem układanie się z ŁKSem. Już nie wspomnę o stosunku ŁKSu do waszej zgody Arki.
Jak dla mnie to abstrakcja i chwianie całym światkiem kibicowskich zasad. Przez ekipę niby stojącą na straży tychże.

Nie pisanie o zgodach w złym tonie w tym temacie nie zmieni tego że to tolerujecie i na tym sytarczy zakończyć temat bo nie ma sensu pisać o wieszaniu skradizonych flag bo odpiszesz że nie komentujesz bo zgoda. Prawda?

I na koniec odniosę się do ostatniego zdania - owszem wiele pozytywnego o Was można usłyszeć od kibiców wszelkich klubów, sam napisałem że nie raz mam/miałem o Was pozytywne zdanie w różnych kwestiach. Nie zmeinia to faktu że właśnie kibicowska Polska C patrzy na wszystko z rozmydleniem oczu, powtarzając stereotypy i przymykając oko na pewne mniej fajne aspekty - bo jsteście na topie. A właśnie bardziej ogarnięte osoby z różnych klubów potrafią dostrzec coś więcej nie bacząc na pryzmat świetlanego public relations - co nawet zauważalne u waszcyh przyjaciół z Krakowa, łącznie ze znaczącymi tam personami.
I o tym właśnie pisałem.
Nie że jesteście źli - ale że niektórzy mają inny kąt patrzenia i nieco inaczej Was oceniają niźli ogół.
A dlaczego to zobaczysz jak się będziesz zajmował tym 20-30 lat, w takiej perspektywie bycie na topie przez jakiś okres nie jest wszystkim co najważniejsze. Jest coś ważniejszego - trwałość tego wszystkiego, niezmienność w przekonaniach, podążanie wyznaczonym szlakiem itp - chyba zrozumiesz o co mi chodzi
...i śmiejesz się bo wiesz, że wierność ma - do końca będzie trwać...
Odpowiedz cytując