|
W drugiej rekrutacji biegasz już do szkół z oryginałami świadectw. Działa to trochę na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy. Jak są wolne miejsca, bo ktoś zrezygnował, możesz wbić do tej klasy (pod warunkiem, że oscylujesz w granicach progu z I rekrutacji). Ja i kilku moich znajomych zwolniliśmy kilka miejsc w VII jakby ktoś był zainteresowany.
|