Wyświetl pojedynczy post
1q2
Socios Wisła Kraków
 
Od: 02.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3799
Stary 28.06.2009, 16:35
wyar napisał(a):Wyświetl post
Jest jeszcze zapewne kilkaset innych zasad - problem w tym,że są one równie idiotycznie (tj.,na tyle pojemnie i szeroko,że bez związku z innymi są pustym hasełkiem) definiowane i używane jak ta, i nie bronią Twojej tezy...
Tam,gdzie nie ma zbioru zachowań,praw,rytuałów,przyzwyczajeń (przekazywanych z pokolenia na pokolenie) - tam nie ma moralności jako takiej. Któż bowiem stworzył prawdziwie wielkie cywilizacje, zdolne nie tylko do przetrwania, ale i do rozwoju ? Crześcijanstwo,Judaizm,Islam,Hinduizm - czyż nie ? A prąd ateistyczny,zdolny do przetrwania i rozwoju ? Buddyzm ? Chyba tylko przetrwanie weszło w grę,rozwój na poziomie indywidualnej jednostki - nic więcej. Ach, jeszcze Unia Europejska - byłbym zapomniał...
Bycie niewierzącym nie oznacza zaniku moralności (wiem,bo sam jestem ateuszem) - problem w tym,że wiekszośc ateistów chce...wierzyc,że ich zasady wzięły sie z pstryknięcia palcami lub też zostały wyhomogenizowane przez nich samych. To jest śmieszne - i w żadnym wypadku nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Co do kwestii procentowego katolicyzmu w Polsce - klasyczny populizm spod Twojej klawiatury. I cóż z tego że katolików jest b. dużo, i mimo wyznawanych przez siebie zasad,łamią je poprzez dokonywanie czynów niegodnych ? Wrómy np. do laickiego i skierowanego ku człowiekowi państwa,jakim było ZSRR. Mimo wielu wspaniałych zasad,oderwanych od katolicyzmu,ściśle zsekularyzowanych norm i ludzi,jeśli popatrzysz na statystyki dokonanych złych czynów,to w te pędy chciałbym przenieśc sie do jakiegokolwiek chrześcijańskiego kraju. Bo wbrew temu,co twierdzisz, wyznanie czy jego brak ma wiele wspólnego z tym kto kim jest, i jak żyje (są zawsze wyjątki). Tak jak wykształcenie,pochodzenie i wiele innych. Przykro stwierdzi, ale powiało w Twojej wypowiedzi starym dobrym socjalizmem...
Chwila chwila - kolega chyba zna co nieco historie i powoływanie się na religię jako twórców tzw moralności jest po prostu komiczne.
Tzw zasady które powiedzmy sobie szczerze, w dzisiejszym świecie a przynajmniej w większości krajów, są najbardziej ludzkie - choć nadal dalekie od doskonałości.
Ja tylko chciałem przedstawić pogląd że po pierwsze , podstawowe zasady są uniwersalne - niezależnie czy ktoś wyznaje taką czy inną religie, bądź nie wyznaje żadnej.A po drugie są one ponad religijne, w sensie że to nie jakaś religia powiedziała człowiekowi - nie zabijaj, nie kradnij itp - tylko sam on do tego doszedł.

A co do statystyk to też chyba raczysz żartować sobie.Rozumiem że nie chciałbyś mieszkać w takich krajach jak:(Oczywiście ze względu że przestępczość jest tam tak ogromna )

Szwecja,Dania,Holandia,Czechy,Japonia,Norwegia,Fra ncja,Niemcy czy Kanada - średnio w tych krajach żyje około połowa ateistów.

I przyznam się - populizm poszedł ale w dobrej wierze.Ja natomiast jestem zdania że tak jak wykształcenie,pochodzenie, poziom życia ma wiele wspólnego z przestępczością, to akurat wyznawanie religii bądź nie - nie ma żadnego - w dużym uproszczeniu

A wszystko to tylko dlatego że nie mogę sobie pozwolić by ktoś odmawiał mi zdania w kwestii moralności, dobrego smaku itp tylko dlatego iż uważam że Boga nie ma.

ps i proszę Cię nie jedź mi jakimś ZSRR-em jako przykładem jak ateizm może być zgubny bo chyba nie chcesz bym wyjechał z faszyzmem, który przeca Boga nie odrzucał
Ostatnio edytowane przez 1q2 : 28.06.2009 o godz. 16:43.
94 - Allah Akbar!!