|
Mnie ten Kazimierski też zaczyna wnerwiać. Trener Skorża cały czas mówił że potrzebuje dwóch równych bramkarzy a teraz Pan K. mówi że nie potrzebujemy dwóch równych bramkarzy. Trener bramkarzy jest zachwycony Pawełkiem jakby ten był najlepszym bramkarzem na świecie ale on tak naprawdę jet przeciętny. Szybki wykop piłki gdy jest pod presją przeciwnika nie wychodzi mu w ogóle! A jest pod presją dlatego bo długo zwlekał z tym wykopem i te błędy jakby w meczu z Lechią nie miał tyle szczęścia to Wisła mogłaby nie mieć teraz mistrzostwa. A pamiętacie jak chwalił Silaanpe? Że tego piłkarza chciałby mieć ale jak zobaczyliśmy go w akcji to wszyscy byli w szoku że ten bramkarz jet przymierzany do Wisły- straszny żółw, słaba dynamika, refleks i jednym słowem porażka. Co innego było z Vanstrattenem który podobał się Skorży i ten chciał go mieć w zespole ale Pan K. powiedział że kangur jest słaby ponieważ ma mało meczów rozegranych. I teraz znów jest różnica zdań między Skorżą a Kazimierskim , nasuwa się jedno pytanie. Po co Kazimierski pracuje w Wiśle?
|