picasso napisał(a):

|
jest za słaby na pierwszą drużynę.
|
Ok, a na jakiej podstawie tak uważasz? Dlaczego nie mógł dostać szansy choćby w sparingach pierwszego zespołu? Dlaczego na siłę robiono z niego lewego pomocnika? Jak dla mnie gość szansy nie dostał. Ale to już sprawa klubu.
picasso napisał(a):

|
wypełni go w rezerwach.Wisła podpisała kontrakt i Niedzielan podpisał.sądzisz,że klub robi coś wbrew kontraktowi narażając sie na ewentualny proces?
|
To samo z drugiej strony było z Kałużnym, trochę z Dudką, też mieli podpisane kontrakty, a grali tak, jakby byli w ME. Według prawa wszystko gra, w świat jednak idzie smród, tak się marki klubu nie wyrabia. Nie miałbym żadnych obiekcji, gdyby zaproponowano mu rozwiązanie kontraktu, a on na nie nie przystał.
Nasz prezes rozwiązał kontrakt bez żalu z zawodnikiem, który stanowił oblicze zespołu, natomiast zawodnika, który jak twierdzisz jest za słaby na pierwszy skład, lepiej trzymać za 100 tys. euro w rezerwach.
picasso napisał(a):

|
odszczekasz jak podpiszą jakieś kontrakty?
|
Co mam odszczekać? To, że zrobiono z poszukiwań bramkarza cyrk? Czy może cyrk z badań? Co mam odszczekać, słowa o tym, że klub zachowuje się tak profesjonalnie, że jeśli tego kontraktu z Bożokiem nie podpiszą, to Ci w Rużomberoku będą sikali na każdy faks z herbem Wisły i każdą ofertą transferową?
Oczekuję profesjonalizmu od tych panów. Świetnie się dzisiaj zachował Bożok, bo znając życie po jednym sparingu nasi gotowi byli z niego zrezygnować, nie mówiąc już o tym, co by było gdyby doznał jakiejś kontuzji.
Eustachy - Kasperczak mówił to dla nSportu, to jego słowa. Po drugie ileś Ty razy widział tego Niedzielana na boisku? Brożek też potrafił prezentować się marnie, tzn. że jest słabym napastnikiem? Nie byłoby tej rozmowy, gdyby Niedzielanowi dano jakąkolwiek szansę, była ku temu okazja.
Co do śm.. g... to nie jest pod adresem Wisły, bo tę rozumiem szerzej niż samych działaczy, natomiast nie da się ukryć, że "u góry" to śmierdzi jak cholera i z tego powodu, że wymieniono fasadę, na ciut bardziej znającą się na rzeczy i lepiej się prezentującą, nie znaczy, że będę całował kogoś w pupę, bo jest lepiej niż było, a inni to w ogóle mają gorzej. Ten klub ma potencjał, by być profesjonalną marką i niestety z niego nie korzysta należycie