Wyświetl pojedynczy post
wyar
Senior Member
 
 
Od: 02.2006
Skąd: aktualnie ?

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3795
Stary 27.06.2009, 10:35
1q2 napisał(a):Wyświetl post
Jak to się nie udało? - Jest zasada 'żyj tak by nie szkodzić innym' - Bóg w niej kompletnie nie potrzebny - poza tym mamy prawo które oczywiście jest różne, czasami niesprawiedliwe ale jest pisane tak pod wierzących jak i niewierzących.
Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie że bycie niewierzącym, oznacza zanik moralności.Poza tym zasady zasadami a życie życiem - mamy ponoć 90% katolików a jakoś nie powstrzymuje ich to przed morderstwami,gwałtami,kradzieżami czy choćby jedną z największych naszych problemów, czyli bania i heja w trasę. - Chyba że uważasz że robi to mniejszość niewierzącaDlatego radzę nie mieszać wyznania/czy braku wyznania , do tego kto kim jest i czy żyje/stara się żyć w zgodzie z obowiązującym prawem/własnym sumieniem.

Dyskusja generalnie jałowa, natomiast wracając do meritum , wiedz że nikt Ci tak na prawdę nie każe popierać każdego zdania wypowiedzianego przez osobę którą generalnie cenisz i szanujesz - Mi nawet nie chodzi o to że właśnie takie teksty powodują to że PO nie musi zbyt wiele robić, bo większość to usłyszy - pomyśli - ja p..., jaki oszołom i pójdzie zagłosować na partie która wcale ich nie reprezentuje ale przynajmniej ma ludzką twarz.
Tylko o to że w kraju tak dotkniętym historią, trza uważać co się z czym porównuje.
Kaczyński ma pełne prawo by psioczyć na tzw liberalne media , zarzucać im wiele ale bez takich insynuacji.
Na prawdę nie wymagam zbyt wiele
Jest jeszcze zapewne kilkaset innych zasad - problem w tym,że są one równie idiotycznie (tj.,na tyle pojemnie i szeroko,że bez związku z innymi są pustym hasełkiem) definiowane i używane jak ta, i nie bronią Twojej tezy...
Tam,gdzie nie ma zbioru zachowań,praw,rytuałów,przyzwyczajeń (przekazywanych z pokolenia na pokolenie) - tam nie ma moralności jako takiej. Któż bowiem stworzył prawdziwie wielkie cywilizacje, zdolne nie tylko do przetrwania, ale i do rozwoju ? Crześcijanstwo,Judaizm,Islam,Hinduizm - czyż nie ? A prąd ateistyczny,zdolny do przetrwania i rozwoju ? Buddyzm ? Chyba tylko przetrwanie weszło w grę,rozwój na poziomie indywidualnej jednostki - nic więcej. Ach, jeszcze Unia Europejska - byłbym zapomniał...
Bycie niewierzącym nie oznacza zaniku moralności (wiem,bo sam jestem ateuszem) - problem w tym,że wiekszośc ateistów chce...wierzyc,że ich zasady wzięły sie z pstryknięcia palcami lub też zostały wyhomogenizowane przez nich samych. To jest śmieszne - i w żadnym wypadku nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.

Co do kwestii procentowego katolicyzmu w Polsce - klasyczny populizm spod Twojej klawiatury. I cóż z tego że katolików jest b. dużo, i mimo wyznawanych przez siebie zasad,łamią je poprzez dokonywanie czynów niegodnych ? Wrómy np. do laickiego i skierowanego ku człowiekowi państwa,jakim było ZSRR. Mimo wielu wspaniałych zasad,oderwanych od katolicyzmu,ściśle zsekularyzowanych norm i ludzi,jeśli popatrzysz na statystyki dokonanych złych czynów,to w te pędy chciałbym przenieśc sie do jakiegokolwiek chrześcijańskiego kraju. Bo wbrew temu,co twierdzisz, wyznanie czy jego brak ma wiele wspólnego z tym kto kim jest, i jak żyje (są zawsze wyjątki). Tak jak wykształcenie,pochodzenie i wiele innych. Przykro stwierdzi, ale powiało w Twojej wypowiedzi starym dobrym socjalizmem...
You'll never know...