|
FIFA musi coś zrobić z tymi trąbkami. Przecież podczas finałów, przy tak kociej muzyce oglądalność spadnie. Bo piknikowi kibice, oglądający mecze okazyjnie przełączą na coś innego. To się odbije na medialności wydarzenia i wpływach od sponsorów.
Naprawdę, nie rozumiem tych Afrykańczyków z RPA. To był ich wielki dzień - grają na własnym stadionie z wielką Brazylią, grają świetnie i są bliscy sprawienia sensacji. Tymczasem zamiast dopingu koszmarna kakofonia. Pojedyncze próby ole, ole to wszystko na co było ich stać.
Mam swoją teorię, która tłumaczy to co się stało wczoraj. Bóg owszem jest miłosierny i litościwy, ale nikt nigdy nie twierdził, że jest bezgranicznie cierpliwy. I On może się czasem zdenerwować. Jeśli akurat oglądał mecz - to natchnął Dani Alvesa, by ten ukarał publiczność na stadionie w Johanesburgu.
Słowem - zostali pokarani przez niebiosa za małyszówki.
PS. rozumiem różnice kulturowe, szanuje kulturową odmienność - ale sygnalizowane przez kibiców gesty (podrzynanie gardeł i wywracanie oczami) stanowią "wspaniałą" reklamę turystyczną RPA, gdzie białych Afrykanerów tak właśnie się morduje. Do gościnnych to Afrykańczycy z RPA chyba nie należą.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|