Wyświetl pojedynczy post
Po prostu Wiślak
Senior Member
 
Od: 02.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11806
Stary 25.06.2009, 20:05
Jaroo1 napisał(a):Wyświetl post
Panowie nie ma co podawac cen ze jakbysmy wydali 1-2-3-10 mln Euro na transfery to wejdziemy do LM. To jest sport i tutaj bogatszy nie znaczy lepszy. Tutaj nawet nie ma ze teoretycznie lepszy bedzie na boisku lepszy od tego teoretycznie słabszego (parz przykład USA- Hiszpania Puchar Konfederacji 2:0 trwa 90 minuta )
Z tego co sie orientuje to Beitar wydał 10 mln (?) rok temu i co z nami przegrał, tracac w Krk 5 bramek. Tozto musiał byc szok jak odpadli z jakims sredniakiem europejskim, klubem z Polski!
Myślę, że patrzysz na to ze zlej perspektywy. Większy budżet zapewnia większe możliwości kontraktowania dobrych zawodników. Klub bogatszy i silniejszy zawsze częściej wygra z biedniejszym i słabszym niż na odwrót - i to jest gwarantowane. Nieprzypadkowo w LM grają i odnoszą sukcesy kluby nie o budżetach +- 5 mln Euro, tylko kilkanaście razy większych. I wydające na wzmocnienia, scouting, bazę nie 0, a znaczne pieniądze. Nie oznacza to oczywiście, że "za darmo" lub powiedzmy za 100 tyś Euro nie można nigdy pozyskać nikogo wartościowego, ale szanse na upolowanie kogoś takiego w klubie typu Wisły są minimalne. Natomiast ogromne są wówczas szanse sprowadzenia piłkarskiego złomu, który zawiedzie i nic nie da. Tak się nie buduje drużyny na LM.

Teraz też do LM wejdzie ten klub z grupy zespołów na jakie możemy trafić, który najlepiej zainwestuje i spożytkuje posiadane środki. Wisła jedyne, co na razie robi to pod różnymi pretekstami zwleka i organizuje kolejne łapanki. Nie ma żadnych wzmocineń, które można było kontraktować już od dawna (jak np: Gargułę), nie widać żadnego planu, ani determinacji w staraniach o LM. RN zachowuje sie tak, jakby nie wiedziała, ile pieniędzy wpada za samą grę w IV rundzie kwalifikacji.Być może krótkowzrocznie i bezmyślnie założyli sobie w klubie, że ponieważ będziemy grać cały sezon na wyjeździe, to automatycznie będzie to sezon, w którym wpływy do budżetu muszą drastycznie spaść i będą najgorsze w ostatnich latach. Tymczasem mogło i może być zupełnie inaczej - to był i jest nadal realne. Nadchodzący sezon może nie być najgorsz, tylko najlepszy finansowo dla Wisły - trzeba tylko odrobinę wysiłku i realizmu w ocenianiu perspektyw zespołu.
Ostatnio edytowane przez Po prostu Wiślak : 25.06.2009 o godz. 20:11.
Odpowiedz cytując