http://www.futbol.pl/artykul/56194.html
Z kolei Varga przebywa w Rumunii, gdzie towarzyszy szykującej się do porodu żonie.
Varga jest kompletnie niepoważny. Jak był wypożyczany do Rumunii to biegał po boisku z ułańską fantazją, a jak tylko wraca do Krakowa to od razu zgłasza miliony dolegliwości zdrowotnych, które wykluczają go z treningów. Jak już nie da rady wykręcić się stanem zdrowia to leci do Rumuni na poród, co dla mnie jest kompletnym absurdem. To on rodzi, czy żona? I co będzie w dalszej przyszłości? Nie zagra w meczu ligowym bo będzie miał zaproszenie na imieniny cioci?