Co się stało? Przeglądnąłem dziś wszystkie gazety i żadnych bajek, jakich to grajków nie sprowadzimy

Mam nadzieję, że dziennikarzyny wzięły sobie do serca, że niektórzy czytają te "artykuły", będące wytworem fantazji i bujnej wyobraźni jednego lub drugiego "redaktora" dzieciom na dobranoc. Poczekajmy do lipca. Troszkę cierpliwości. Naprawdę. Może popłaci i któregoś pięknego lipcowego dnia otworzymy oficjalną i zobaczymy flesze aparatów, odbijające się od łysiny pana Jacka, a obok niego kilku ciekawych piłkarzy

)