1q2 napisał(a):

A co to ma do ubliżania Wiśle?
Niektórzy mają po prostu dobrą pamięć - Ostatnio jakies wstydliwe wtopy w pucharach nam się nie zdarzały ale to nie oznacza że mamy zgrywać kozaków.Nikt się Levadii nie boi ale element mądrze prawi - przejdźmy ich to będziemy się zastanawiać co dalej.A ich bardzo dobre wyniki(jak na taki klub) nie wzięły się z dupy, tylko poprzez dobrą grę.
|
Panowie nie bądźcie smieszni, jak my mamy się obawiac estończyków to lepiej, nie grac w pucharach... To tak jakby sie nas Barcelona obawiala rok temu... To poprostu jest słaby przeciwnik do ogrania i należy pamiętać o tym co nas wyeliminowało w 2004 roku żeby nie lekceważyc umiejętnosci przeciwkina... Trzeba podejść do nich z szacunkiem grac swoje i ich stałmsić u nas min. trójką i sprawa załatwiona. Po co dywagacje?