Oj Mareczku,
Widze że koniecznie szukasz kogoś kto mógł by się z Tobą pobawić w piaskownicy. Ale już jestem dużym chłopcem i takie zabawy jakoś mnie już nie ruszają. Może Boomcha....? A ja w rzeczy samej wolę już w tej sprawie zamilknąć. Myślę że tak bedzie lepiej przede wszystkim dla Ciebie.
Jak to się nie udało? - Jest zasada 'żyj tak by nie szkodzić innym' - Bóg w niej kompletnie nie potrzebny - poza tym mamy prawo które oczywiście jest różne, czasami niesprawiedliwe ale jest pisane tak pod wierzących jak i niewierzących.
1q2: Pisałem o spójnym systemie etycznym. Jakieś cytaty czy prawo nie stanowią sysytemu etycznego.
Nie wiem skąd u Ciebie przekonanie że bycie niewierzącym, oznacza zanik moralności.Poza tym zasady zasadami a życie życiem - mamy ponoć 90% katolików a jakoś nie powstrzymuje ich to przed morderstwami,gwałtami,kradzieżami czy choćby jedną z największych naszych problemów, czyli bania i heja w trasę. - Chyba że uważasz że robi to mniejszość niewierząca
Dlatego radzę nie mieszać wyznania/czy braku wyznania , do tego kto kim jest i czy żyje/stara się żyć w zgodzie z obowiązującym prawem/własnym sumieniem.
W jaki sposób wywnioskowałes z mojego postu że "bycie niewierzącym oznacza zanik moralności"? Musiał bym być szalony żeby tak twierdzić (niektóre z przesłanek dlaczego tak jest sam wymieniłeś powyżej). Piszę tylko ze nie sposób skonstruować spójnego systemu bez odwołania się do Boga/Absolutu/Piękna/Dobra (w różnych systemach funkcjonują różne nazwy). Zgadzam się że w tym zakesie dyskusja jest w rzeczy samej jałowa (a przynajmniej ma niewiele wspólnego z polityką) i dlatego proponuje ją odpuścić (jeśli chcesz kontynuować proponuje priva)
wiedz że nikt Ci tak na prawdę nie każe popierać każdego zdania wypowiedzianego przez osobę którą generalnie cenisz i szanujesz - Mi nawet nie chodzi o to że właśnie takie teksty powodują to że PO nie musi zbyt wiele robić, bo większość to usłyszy - pomyśli - ja p..., jaki oszołom i pójdzie zagłosować na partie która wcale ich nie reprezentuje ale przynajmniej ma ludzką twarz.
Tylko o to że w kraju tak dotkniętym historią, trza uważać co się z czym porównuje.
Kaczyński ma pełne prawo by psioczyć na tzw liberalne media , zarzucać im wiele ale bez takich insynuacji.
Na prawdę nie wymagam zbyt wiele
Dzięki za pouczenie, będę pamiętał. A dla Twojej infomacji: bardzo cenię JK ale mój stosunek do niego bynajmniej nie jest bezkrytyczny (wbrew temu co zdajesz się sugerować). Problem polega na tym że prawdopodobnie to co ja zarzucił bym prezesowi Ty uznał byś za jego przewagę. I na odwrót (jak w przypadku omawianej wypowiedzi).
Prawda jest taka że przy tak zmasowanej niechęci wobec PiS (i JK w szczególności) cokolwiek by prezes nie zrobił (powiedział) zawsze znajdzie się coś z czego można bedzie zrobić aferę. Pozytywne jest to że na około 1/3 wyborców te przytyczki już nie działają. A może sie zdarzyć że zoobojętnieją jeszcze większej liczbie moich rodaków.