|
Grozono mi juz pobiciem, wbiciem kosy w zebra, najechaniem na chate, namierzeniem na naszej-klasie i niezyczliwymi komentarzami, otruciem psa, wydymaniem siostry, ale zlozeniem pozwu do sadu i wystapieniem przed rzecznikiem praw obywatelskich jeszcze nigdy.
Ja naprawde sie staralem odpowiadac kazdemu na priv kto do mnie napisal, ale jak ma dyskutowac z takimii ulanami to odpisywac nie bede, bo kawaly to ja sobie na gg w pracy robie.
|