|
Jeden lubi jak mu cyganie grają, a drugi jak mu skarpetki śmierdzą (KMN). Kwestia gustu.
Mi się nasz stadion będzie bardzo podobał, typowo piłkarski, bez jakiś zbędnych fajerwerków, nie za duży, nie za mały, w sam raz na nasze bieżące potrzeby, estetyczny, a przede wszystkim - nasz, WIŚLACKI. Nie żaden żelbetonowy klocek (który postawi jakiś budowlaniec przy Kałuży), nie budowany po kosztach pseudo-nowoczesny badziew z prześwitami i szarymi krzesełkami na jakimś zadupiu, gdzie do tego piździ strasznie, nie jakiś wielki, olimpijski, super-hiper-zajebisty mutant, którego już nigdy nie uda się zapełnić w całości.
WSZĘDZIE DOBRZE, ALE W DOMU NAJLEPIEJ...R22!
|