element napisał(a):

|
Najlpierw trzeba przejść Levadia ..
|
Nie rozumiem dlaczego spora ilość forumowiczów jest takimi pesymistami,,, Dostajemy mecz z Levadią, napiszę brzydko – JAKĄŚ Levadią, a trzęsą portkami jakby Wisła jakimś pomiotkiem była. A to, że nie przegrali meczu w lidze, a to że król strzelców taki super, a to że wygrali z Crveną i odprawili Twente,, Ludzie! Cudze chwalicie swego nie znacie? Jak można egzystować tak ciągle żyjąc na pół gwizdka?! Ok, zdarzają się porażki, które nie przystoją – sport to sport, ale żeby pisać „najpierw trzeba przejść Levadię?” :O. Obowiązkiem trenera jest zmotywować drużynę, obowiązkiem drużyny jest podejść do meczu z szacunkiem do rywala, a obowiązkiem kibiców jest wierzyć. Co przy tym meczu, bardzo trudne nie jest chyba? Boicie się, że balon pęknie więc lepiej go nie dmuchać? Ale jaki balon? Levadię trzeba przejść i tyle. Taka normalna kolej rzeczy jak umycie zębów po wstaniu z łóżka.
Ustalcie sobie panowie pesymiści jakąś granicę absurdu. I nie ubliżajcie Wiśle.
!!IRIVER!! napisał(a):

gdyby odpadł ktoś z powyższych (pogrubionych) to byłoby extra
|
musi się zdarzyć coś niezgodnego z kalkulacjami,, Glentoran mi gdzieś z tyłu głowy szumi od losowania (i mało zabrakło),,