W sumie to nie ma się czemu za bardzo dziwić. Taka ludzka natura, żeby mieć jak najlepiej i jak najwięcej. Lech po raz pierwszy musi się zmierzyć z tym z czym Wisła boryka się od wielu lat - odchodzenie wyróżniających się piłkarzy. Po sezonie 02/03 też myślałem, że Europa leży u naszych stóp i będzie tylko lepiej
