Króciutko - jestem za - nie za średniactwem, ale za osiemnastką, dwudziestką ludzi bez gwiazdorzenia, bez równych i równiejszych z prawdziwym liderem, który właśnie przedłużył kontrakt
I krótko w temacie Sobol-Boateng - w teorii, to Boateng miał być ze trzy razy lepszy od Sobola - na szczęście tylko w teorii. Dla mnie istotne było pokazanie, że nie da się kupić drużyny, nawet za duże E, pokazanie, że kupienie nawet trzech klasowych (jakby nie było) zawodników nie musi zrobić różnicy (ech, noc już i Benhauerem gadam...) .