skttrbrain napisał(a):

|
Co do Lewego, to w życiu bym się nie spodziewał, że mu tak palma odbije jak się na to zanosi. Widać wujek Czarek i jego parcie na monetę zrobiło swoje. A powinien zrobić jak Brożek, pograć do 24-25 roku życia w Ekstraklasie aż stanie się kimś, i potem lecieć zagranicę. Ale widać Matusiaków w lidze nie brakuje.
|
Problem Lecha (choć to większości naszych drużyn) jest taki, że jak komuś gwiazdka zaświeci, to się robi z niego pół boga i piłkarz w to zaczyna wierzyć. A przez to, że nie ma kasy, to zamiast gnoja wpuścić do rezerw i dać mu cholerny wycisk na treningach, co by szybko się opamiętał gdzie jest i jak długi ma kontrakt, to w Polsce jest kupa w majtach, bo straci na wartości i już go nie będzie można sprzedać. A w tym czasie, gdy go było można sprzedać, to nie, bo gra za dobrze i jest nam potrzebny, i za mało dają.
Po prostu trzeba z takimi twardo, aż się nauczą respektować kontrakt, najbardziej mi pod tym względem imponował Magath (choć uważam go za skunksa). Nic go nie obchodziły problemy osobiste i zachcianki Krzynówka, potrzebny mu był rezerwowy, miał kontrakt z klubem, to miał być tym rezerwowym i zapieprzać bez gadania, bo jak nie to rezerwy i kopanie z krowami na łące. Kluby muszą w Polsce dojść do takiej pozycji, aby żadnej "pół sezonowej gwiazdce" nawet nie przyszło na myśl szantażować zespołu, który będzie występował w europ. pucharach.