W rzeczy samej - nie popadajmy w przesadę. Skład jest niezły a transfery, jakiekolwiek by były to tylko uzupełnienie kręgosłupa - nie zdecydują o niczym. O wszystkim zdecyduje przygotowanie drużyny - przede wszystkim mentalne. Pamiętacie Beitar rok temu ? Oto przykład klubu, który się "zbroił" na podbój CL - gość przez dwa lata wydał chyba z 10 mln E na wzmocnienia. Przed samymi eliminacjami kupił Abreu za bańkę i Itzhakiego za drugą bańkę. I co ? I 0:5...

Jak widziałem wtedy na R22 Boatenga w drugiej połowie bezsilnego w walce z Diazem i Sobolem, to przypomniałem sobie maksymę o tym, że nazwiska nie grają. I myślę, że gdyby wtedy po Beitarze dali nam coś łatwiejszego, niż Barcę, to bylibysmy już po pierwszym sezonie w Lidze Mistrzów.
Wszystko z umiarem, z umiare.
Z wywiadu ze Skorżą można wywnioskować, że faktycznie było coś na rzeczy z nazwiskami "prasowymi" ( Vlavavic, Kirm,Matavz) i sprawy rozbiły się nie o kwoty transferowe, tylko o zarobki piłkarzy - i to paradoksalnie pozytywna wiadomość. Potrzebujemy gości z ambicją, a nie rentierów ( niechby i ta ambicja sprowadzała się do chęci wypromowania się i ucieczki - chętnie na rok takich jak Uche bym widział

).
Na marginesie coś czuję, że ten Matavz może się jeszcze pojawić w naszym kontekście