|
Czytam sobie te wasze komentarze i jedno mnie cieszy, mianowicie bardziej powściągliwy ton wypowiedzi. Rzeczywiście wszyscy, lub niemal wszyscy, w tym z pewnością i ja, poddaliśmy się w ostatnim czasie medialnemu wyścigowi pt. kto, kiedy i za ile trafi do Wisełki. Prawda jest jednak taka, że to tylko spekulacje. Jak część z nas zauważyła, okienko tak naprawdę nie jest jeszcze otwarte. Trzeba zatem cierpliwie czekać.
Nie ma wątpliwości, że transfery w Wiśle będą. Pewnie nie takie jak byśmy chceli, ale o ich przydatności będziemy mogli wypowiadać się i tak dopiero za kilka miesięcy, kiedy okaże się, jak naprawdę prezentują się nowe nabytki Wisły. Czasem przecież niespodzianki się zdażają, jak Junior Diaz, który przychodził jako nieznany piłkarz, a teraz stanowi, przede wszystkim swoją uniwersalnością, o sile drużyny.
Martwi mnie tylko kwestia bramkarza. Kiedy pisano, że rezygnujemy z golkipera Piasta na rzecz zawodnika z ligi zagranicznej, to myślałem, że to ktoś konkretny. A tu się okazuje, że obiekt transferowy to jeden z sześciu bohaterów DVD z cyklu "pięć najlepszych interwencji mojego życia, pokazywanych z wielu ujęć".
Zawsze w sercu Biała Gwiazda
|