|
Do Lecha nie przyjdzie natomiast w tym oknie transferowym obrońca Piasta Kamil Glik. Nad czym zresztą bardzo ubolewa Kasprzik. - Byłoby nam raźniej we dwójkę. Dobrze się znamy. To jednak nic w porównaniu z moją żoną i jego dziewczyną. To przyjaciółki - mówi. Glik jest planowany jako wzmocnienie Lecha w następnym, zimowym oknie transferowym. Współpraca, którą zawiązały obydwa kluby, spowoduje jednak zapewne, że Lech będzie miał ułatwione zadanie w jego pozyskaniu. I to mimo tego że Glika także chciała mieć u siebie krakowska Wisła.
|