- Co pani robi pani Karpuszko?
- Wrzucam pocztówkę do męża.
- A czemu nic pani na niej nie napisała?
- Bo my ostatnio ze sobą nie rozmawiamy.

- Niech pani przesunie głowę trochę w prawo, pani Karpuszko.
- Czy zauważył pan, że panna Karpuszko to urocza istota?
- Ttak, ale ja nie lubię, żeby bardzo ładna kobieta była również bardzo inteligentna.
- Dlaczego?
- To rozprasza uwagę.
- Gzie się pan tak nauczył całować panie Karpuszko?
- Ooo, przez długie lata byłem inkasjentem gazowni...
