AgresywnyChomik napisał(a):

Nie chce mi sie wierzyc ale... obecna przerwa miedzysezonowa wyglada tak jakby nasz klub w osobie Jacka Bednarz mial upatrzonych gosci od dawna, wiedzial jak ich sciagnac i robi to szybko, pewnie, bezszelestnie. Czegos takiego dawno (nigdy?) nie bylo. Czyzby to zapowiedz prawdziwego profesjonalizmu made in Wisla?
Oby.
|
Odnoszę podobne wrażenie. Albo Pan Bednarz nagle postanowił zmienić metody działania lub poprostu zyskał nowe możliwośći (kasa ,która szła na wysokie kontrakty Zieńczuka, Baszczyńskiego i Dawidowskiego).
Stawiam raczej na to drugie.Wiadomo jak było do tej pory : Listę "celów" Pan Bednarz mógł posiadać, ale cóż z tego jak nie było za co ich zrealizować ?
Teraz wszystko wygląda u nas tak jak wyglądać powinno: Nowi zawodnicy nie są z łapanki, nie ma testowania jakiś indonezyjkich "wynalazków". Gość poprostu przyjeżdża, robimy mu badania i podpisujemy umowę. Optymizmem napawają mnie również pogłoski o zainteresowaniu klubu Panem Czyżniewskim jako szefem scautingu. Wydaje się ,że byłby to odpowiedni człowiek na odpowiednim miejscu.
Zienczuk8 napisał(a):

|
tylko ta cena... za duza jak na mozliwosci klubu... tym bardziej, ze na prawym skrzydle mamy 2 dosyc dobrych graczy... tak, wiec chyba jakas plotka kolejna.
|
Wydaje mi się ,ze ten gość może grać na obu skrzydłach. Reprezentacja Bośnii , więc na pewno coś musi umieć bo przecież Bośnia to już teraz nie są "ogórki". Gdyby przyszli i on i Bożok to o skrzydła już nie musielibyśmy sie martwić. Małecki, Łobodzinski, Bożok i Vladavic napewno dawaliby duże możliwości manewru trenerowi Skorży...