Angmir napisał(a):

A po co się tak rozpisywać?
Wszystko rozbija się o pieniądze. Działacze Amiki przyjechali do Gliwic i w jeden dzień dogadali się z Piastem w sprawie Kasprzika. Czyli zapłacili tyle, ile Piast najwyraźniej za bramkarza chciał. Podobnie jest pewnie z kontraktem Kasprzika.
Amika przeżywa teraz podobny okres jak my na początku ery Cupiała - kupować szybko i bez namysłu, często przepłacając.
W takiej sytuacji jedyna rozsądna taktyka naszego klubu - w sytuacji gdy rywalizujemy o tego samego zawodnika - to odpuścić.
Po 2 latach mizerii transferowej, powodowanej zablokowaniem budżetu przez wysokie kontrakty mamy wreszcie pewne pole manewru. I nie ma sensu tego marnować na przepłacanie przeciętnych piłkarzy.