Widzę, ze spory przestój w temacie. Coś dla ambitnych - J. Littell "Łaskawe". Książka imponuje już przy pierwszym kontakcie. Wydanie ma bowiem 1200 stron. Historia bardzo kontrowersyjna i dziwię się, że u nas w kraju, gdzie koncert Madonny traktowany jest jako obraza uczuć religijnych, przeszła bez większego echa.
Poniżej recenzja:
Cytat:
Łaskawe to fikcyjne wspomnienia byłego oficera SS, Maximiliana Aue, doktora prawa konstytucyjnego, miłośnika muzyki, literatury i filozofii, a jednocześnie nazistowskiego zbrodniarza, któremu po wojnie udało się uniknąć kary i znaleźć bezpieczny azyl za biurkiem dyrektora fabryki koronek na północy Francji. Szokujący autoportret nazisty-estety, który patrząc na pogromy ludności żydowskiej myśli o Platonie i bardziej niż Rosenberga czy Hansa Franka woli cytować Tertuliana.
Powieść Jonathana Littella ukazuje kulisy Zagłady i rolę, jaką w jej przygotowaniu odegrali technokraci i eksperci: prawnicy, ekonomiści i świetnie wykwalifikowana kadra administracyjna. To znakomicie udokumentowana powieść historyczna, a zarazem uniwersalna przypowieść o spotkaniu Człowieka ze Złem. Wielowątkowa epopeja zbudowana na wzór suity Johanna Sebastiana Bacha i nasycona pięknie aluzjami do greckiej tragedii o matkobójcy Orestesie oraz ścigających go Eryniach, które w finale dramatu przemieniają się w Boginie Łaskawe... "Łaskawe wpadły na mój trop" – to ostatnie zdanie zapisane przez Maxa Aue.
Łaskawe to najgłośniejsza i najbardziej kontrowersyjna książka ostatnich lat. Światowy megabestseller – do tej pory sprzedano już ponad milion egzemplarzy powieści
|
Poniżej również zapowiedź książki w wersji filmowej:
http://www.youtube.com/watch?v=dW45QE1sMpc
Zwraca uwagę również znakomite przygotowanie historyczne. Littell imponuje wiedzą o wewnętrznych strukturach SS. Mimo bardzo drastycznych opisów, warto poświęcić kilka tyg. na lekturę tego gatunku.