|
Tam gdize bedzie dochodziło do konfrontacji ofert kilku klubów zawsze przegrywaliśmy i będziemy przegrywąc czy to z Lechem czy z Legia (może nawet z Śląskiem itd.) A to wszystko dlatego że:
- bardzo agresywnie zaniżamy cene (presja na Bednarzu)
- negocjacje z nami to prawdziwy dramat szarpanina itd. nawet jak coś się ustali to potem wycofujemy się z postanowień bo rada nie zaakceptowała pomysłu. Niemal każdy ostatni transfer wewnątrz polskie ligi kończył się aferą sądami itd.
- negocjacje z nami trwaja i trwaja (a inne kluby nie śpią w tym czasie)
- kontrakty motywacyjne
- od lat bardzo trudno się przebić do podstawowego składu Wisły, w Lechu do tej pory z powodu wąskiej kadry kto przyszedł w miarę umiejący grać od razu wskakiwał do gry.
- nagonka prasowa na wisłę stawia nas w gorszym świetle.
Więc naprawdę nie ma sie co dziwić że jesteśmy chyba najbardziej nielubianym przez inne kluby negocjatorem. Dlatego o ile ktoś inny prowadzi w tym czasie negocjacje z interesującym nas zawodnikiem zawsze jesteśmy na straconej pozycji. Choć oczywiście nie wykluczam ze kilka "potyczek" moze uda nam sie wygrać, nie mniej większość wybierze innaczej.
|