Numark napisał(a):

Krypto reklama?
|
Weź mnie nie obrażaj od hałasów
pio napisał(a):

Chyba nie coś za coś, a coś za mniejszą kasę. Jak najmniejszym kosztem zgromadzić tłum ludzi, którzy pomachają do kawałków,w których nie da się rozróżnić słów i pośpiewają z artystą głównym - bo jego kawałki znają na pamięć.
I ja sensu w tym nie widzę, szczególnie że granie takich imprez nie daje w ogóle możliwości zrobienia koncertu dla ekip z podziemia, przez co w Krakowie jest ono na tak kiepskim poziomie.
Inna już sprawa, że gdyby nagłośnienie było na odpowiednim poziomie, to więcej osób by chodziło na koncerty i jestem przekonany, że wiek osób przychodzących by się podniósł - bo coraz mniej osób ma ochotę męczyć się na koncertach, o
|
Wiesz...coś za coś, czyli płacąc dużo większe pieniądze za wynajem sprzetu, masz pewność, że firma podejdzie do tego profesjonalnie, porobi odpowiednie obliczenia, weźmie pod uwagę salę (akustyka itp) w której będzie odbywał się koncert, a nie zrobi tego z marszu, a i za stałem stanie akustyk z prawdziwego zdarzenia. Tylko, że nikt z organizatorów nie weźmie pod uwagi właśnie tego, że im lepsza jakoś koncertu tym większa widowania, bo nikt zapewne nie chce słuchać "umilaczy uszu"