Czyli tak naprawdę wg. pana felipe jest tak:
-Zawodnicy którymi się interesujemy są za słabi, bo się nie będą angażowali jak Zieniu i Baszczu. A skąd, do jasnej ciasnej masz pewność czy Bożok i Carilnhos nie będą zapierniczali na treningach i w meczach? Widziałeś ich w jakimś meczu w którym byli niezaangażowani? Spójrz na Diaza, potem pomyśl 5 razy i coś napisz.!
-A mnie za to przekonuje. Jakby nie było w tamtej drużynie grał Adriano(tak, ten były gracz Interu) i wielu innych, więc gdyby był słaby to raczej wzięli by inną perełkę z Brazylii(a takich perełek jest tam pełno)
Nie popadajmy w paranoje, większość z nas nie ogląda ani ligi słowackiej, ani brazylijskiej, a żeby wiedzieć jakie umiejętności prezentuje dany zawodnik to bez wątpienia trzeba obejrzeć kilka meczów. Więc, moim zdaniem jeżeli się wzmacniamy na pozycjach dla których wzmocnienia potrzebujemy, a na dodatek wcale nie będzie to nas aż tak sporo kosztowało, to chyba nie jest nic złego(?). Owszem, może się zdarzyć tak że i Carlinhos i Bożok okażą się niewypałami(oby nie..), ale tak to jest już w futbolu. Czy tacy giganci jak Juventus, Real czy inne czołowe kluby nie popełniały pomyłek transferowych? Oczywiście że tak! Kto nie ryzykuje, ten nie wygrywa...

Jeszcze jedna kwestia- mało kto (zapewne nikt) znał tych graczy, a przypomnijmy sobie przypadek choćby i z Kubą Błaszczykowskim, kto by pomyślał że będzie takim objawieniem? Miejmy zatem nadzieję że z tymi transferami będzie tak jak właśnie z nim(o ile oczywiście uda się ich pozyskać)