Z Yaro jest taki problem że z jednej strony to tylko jego zasługa i brata,(pomijając lsd które jest w zasadzie ojcem sukcesu tak Pisu jak i Po), że Pis rządził i nadal jest mocną partią a z drugiej strony jest przeklenstwem Pisu, bo sytuacja jest niestety taka(i pisze to bez ironii) że PO nie musi nic robić, wystarczy że Kaczyński przemówi.
A jest tak że do Jarka nikt nie ma startu - pewnie mu próbują coś tłumaczyć ale nie ma osoby bądź grupy osób która po prostu by go(oczywiście w prywatnych rozmowach), ostro zjebała - zagroziła konkretnym rozłamem itp.Bo że od pewnego czasu działa on na szkodę partii to każdy widzi.
Coś w ten deseń, tylko oczywiście w o wiele mniejszej skali, było z Kwachem , podczas pamiętnych wyborów parlamentarnych.
Dał ciała na Ukrainie i wszyscy widzieli że i w Szczecinie jest na bani , tyle że zamiast powiedzieć mu - Słuchaj Olek - idź ****a wytrzeźwiej i przyjdź jutro bo nie ma chuja żebyś dzisiaj przemawiał i nas pogrzebał - to oni prosili go grzecznie a Kwach miał już banie i nic to nie dało.
AYALA napisał(a):

|
nie wiem czemu Buzek jest teraz taki popularny .Mnie sie Buzek kojarzy z tą dziurą budżetową Bauca jaka była w 2001 roku i ze wzrostem bezrobocia za jego rządów.
|
Bo ludzie nie dość że mają słabą to jeszcze wybiórczą pamięć a do tego z Buzka był taki Kazio M a lud takich lubi.Gdyby Kazio się nie skompromitował ostatnimi czasy to pewnie by miał podobny wynik.