Kurt napisał(a):

|
Zobaczymy czy Matusiak się czegoś nauczył bo rundę w Widzewie tak tragiczną już nie miał.
|
Tzn. co, na giełdzie dobrze zainwestował? Jakieś unikatowe wino przyfilował i nabył za bezcen? Bo w Widzewie wiosnę miał wspaniałą, prawie tak udaną jak w Wiśle

Zagrał prawie 400min (chyba 6 razy w pierwszym składzie, ani raz nie dotrwał do końca meczu). Bramki wprawdzie nie strzelił ale to nie jest najważniejsze. Znajomy grający w Widzewie, który widział go codziennie na treningu mówił mi, że chłop jest tragiczny... Jakby w życiu na poziomie ekstraklasowym nie grał.