szczebrzeszcz napisał(a):

mówisz, że na dwu odział się zanosi...
a SLD? co by nie mówić jeszcze żyje, a i różnica między PO a PiS jest duża...
my mamy model Polski
|
Bądźmy precyzyjni: nie napisałem że zanosi się na dwupodział. Napisałem że duże partie zamiast być "jednoideologiczne" idą w stronę "konglomeratu idei" (to oczywiście pewne eufemizmy). To czy w przyszłości bedziemy mieć model dwupartyjny to już zupełnie inna inszość i zależy od całego mnóstwa czynników ale roboczo przyjąłbym tezę że jest to prawdopodobne (zresztą jeśli weźmie się samo SLD to jest to konglomerat, choć ostatnio gwałtownie się kurczący, najbardziej jednolite wydaje się być PSL). Tak że bez wątpienia będziemy mieć jakiś swój polski model.
ale zawsze wyjdzie ktoś z szafy i zrobi psikusa....... np. Andrju z bronami
niekoniecznie on w blizszej albo dalszej przyszłości
Moze i tak sie zdarzyć ale z upływem lat taki wariant staje się coraz mniej prawdopodobny. Zresztą historia Samoobrony dowodzi że na dłuższą metę również takie anomalie schodzą do schematu.
Nie podoba mi sie takie podejscie, ale ogólnie jestem w stanie je zaakceptować, bo PISowi przydała by sie rownież łata tych co to mogą iść w kierunku obniżenia kosztów funkcjonowania państwa, a co za tym idzie i podatków. Na pewno sporo osób głosowało na PO ponieważ hasło 3x15% było dla nich niezwykle atrakcyjne, jakbym miał pewność, że PO to hasło zrealizuje to może sam bym nawet na nich zagłosował. Myślę, że gdyby PIS było w stanie zaakcentować w swojej polityce dążenia związane z ułatwianiem życia przedsiębiorcom, a co za tym idzie i zwykłym ludziom, mogło by się pokusić o przejęcie zawiedzionego, wolnorynkowego elektoratu PO. Dla wielu ludzi nie jest ważne kto im ułatwi życie
To była by istotna zmiana wizerunku i dążeń partii, bo marketung oparty na większym eksponowaniu kobiet w reklamach to jednak chyba lekka pomyłka i strzał w stope.
Tylko jedno ale, w PISie jest nadal kilku zatwardziałych pobożnych socjalistów, którzy w wymiarze gospodarczym odnaleźli by sie i w SLD nawet.
Co do konglomeratu jak to ująłeś to PISowi jeszcze daleko do takiego modelu, poza tym nie wiem czy JK sobie w ogóle z pewnych kwestii zdaje sprawe. I zgadzam się z Sambo, PO nie musi robić nic nadzwyczajnego i będzie nadal spokojnie wygrywało wybory.
Będę bronił tezy że PiS jest partią znacznie bardziej przyjazną przedsiębiorcom (ale nie oligarchom w stylu Krauzego, Solorza, Wejcherta itp) niż każda inna partia w Polsce. Przypomnę że to wlaśnie za jej rządów zaczęto robić pożądek z łapownictwem (jak dla mnie największy obecnie problem dla ludzi chcących prowadzić uczciwy business), wszechwładzą służb w gospodarce (ktokolwiek miał do czynienia z większym businesem wie co znaczyło przyjście panów smutnych z propozycją nie do odrzucenia), uporządkowaniem przetargów publicznych (tu rodziły się "fortuny "Krauzego czy Kulczyka), patologiami przy prywatyzacjach (i znowu Kulczyk, Solorz, Wejchert). Jeśli dodasz jeszcze do tego obnizenie składki ZUS (co obecnie nam panujący "liberałowie" próbują odwrócić) to moim zdaniem okaże się że w ciągu dwu lat rządów PiS zrobił dla businessu (nie oligarchicznego) tyle ile żaden inny rząd w ostatnich latach.
Sam jestem ciekaw kogo klasyfikujesz jako socjaliste w PiS (mnie jakoś żaden nie przychodzi do głowy) ale nawet gdyby była to prawda to myślę że taka frakcja może być też potrzebna w partii (pod warunkiem że nie dominuje i wnosi swoich parę procent do wyniku wyborczego). Jeśli przy okazji może służyć jakimiś mądrymi rozwiązaniami, choćby w kwestii społecznej to już zupełna rewelacja.
Nie bedę się upierał że PiS jest konglomeratem. Sprawa jest sama w sobie względna. Jest natomiast pewne że taka jest (była?) wizja JK. Mówił bardzo jasno że chce skupic w PiS różne spektra od związkowców poprzez chadeków, konserwatystów, ludowców aż po narodowców.
Trudno mi odnieść się do tego z jakich to kwestii JK nie zdaje sobie sprawy bo ich nie wyszczególniłeś natomiast jest dość powszechny konsensus co do tego że JK jest prawdziwym "zwierzęciem politycznym" i trudno mi wyobrazić sobie tematy polityczne w których cpc zdaje sobie sprawę z rzeczy których nie jest świadomy JK.
Jeśli chodzi o wybory to jak napisałem wcześniej: jeśli nie zdarzy się jakieś zamieszanie PO ma zwycięstwo w kieszeni. Jeśli coś się wydarzy szanse PiS wzrosną znacząco bo ma ono już "masę krytyczną" i w takiej sytuacji jej notowania najprawdopodobniej wzrosną. Zamiana szefa PiS była by katastrofą dla parti i oznaczałaby pewną klęskę już teraz.