Wyświetl pojedynczy post
wislak68
Senior Member
 
Od: 11.2007

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#3745
Stary 18.06.2009, 13:01
sambo napisał(a):Wyświetl post
Przeczytałem 2 strony temu dość fajne teksty sędziego i wiślaka odnośnie wyborów -

dla mnie konkluzja jest taka = PIS w roli Kaczora nie ma najmniejszych szans na powtórne rządy. PO spokojnie może kiblować na pierwszym miejscu przez najbliższe 5-7 lat.

Weźmy pod uwagę frekwencję - ta pokazuje, że strach przed Kaczyńskimi i PISem - nawet po dwóch latach bierze górę - oczywiśćie podziękowania za ten stan rzeczy należy kierować na ręcę Yarosława, który jest jednak dupek a nie polityk.

PSL - to partia zawodowa odchodząca w niebyt - najwieksze twarze i najwieksze zaangażowanie sie notabli dało wynik marniutki.

SLD - to przyszłość - im mniejszy strach przed Kaczyńskimi tym większe poparcie dla SLD mniejsze dla PO
Dzięki za dobre słowo sambo.

Zgadzam się że z JK będzie ciężko PiS wygrać wybory ale zwróć uwagę że bez niego PiS nie ma najmniejszych szans:

1. Po pierwsze partia rozleci się w ciągu trzech miesięcy na kilkanaście drobnych tworków z marginalnym poparciem dla każdego z nich

2. Po drugie w sensie: autorytetu, intelektu i zdolności politycznych nie ma w PiS osoby która była by w stanie przejąć władzę po Jarku (Ziobro to jeszcze młody koziołek i lepiej niech się uczy angielskiego, Kamiński prawdopodobnie nigdy nie będzie miał takiego potencjału żeby zostać liderem o reszcie nawet nie warto wspominać)

3. Po trzecie spora część społeczeństwa nie identyfikuje PiS ale JK (wiem co mówię bo osobiście zbierałem podpisy i ze zdziwieniem zauważyłem że ludzie nie podpiszą listy PiS bo nie wiedzą co to jest ale bardzo chętnie podpiszą się pod listą JK). W przypadku odejścia Jarka suma głosów na partie powstałe po rozpadzie PiS będzie mniejsza niż to co PiS dostaje obecnie.

Sytuacja jest taka że bez JK praktycznie nie będzie konkurencji dla "partii układowych" i wówczas rzeczywiście osłabnie poparcie mediów dla PO co może zaowocować jakimiś przesunięciami na scenie politycznej (większe poparcie dla SLD, jakiś nowy twór w centrum sceny itp). Tyle tylko że to wszystko będzie "kontrolowalne".

Wydaje mi się że doskonale zdają sobie z tego sprawę "rozgrywający" po drugiej stronie i stąd takie ataki na JK jako lidera PiS niż na PiS jako taki. Dopiero po wyeliminowaniu lidera nastapiła by egzekucja bezzębnego już PiS.

Dlatego trudno mi się zgodzić z Twoją opinią że porażka jest winą Jarosława (z całą pewnością nie zgodzę się że jest dupkiem a nie politykiem). Biorąc pod uwagę to że jest sam przeciwko praktycznie całemu establiszmentowi to wynik nie jest najgorszy. Myślę że w podobnej sytuacji nikt nie byłby w stanie osiągnąć lepszego. Sądzę że jest to dość dobra baza aby pójść do góry w przypadku jakichkolwiek zawirowań (ekonomicznych, społecznych, politycznych) bo ci którzy zagłosowali teraz na PiS stanowią raczej żelazny elektorat (wytrzymali dwa lata prania mózgu wytrzymają i następne dwa; ci co mieli odpaść już odpadli). Pytanie tylko czy w ciągu najbliższych dwóch lat jakieś turbulencję się zdażą.

Pytanie do naszych forumowych politologów: czy Jerzy Buzek zna jakieś języki obce (jeśli tak to jaki/e)

Urodził się w Czechach (obecnych) to pewnie mówi po czesku. Jest ewangelikiem ze Śląska to pewnie i szprecha.

"czyli PO bis w pewnym sensie, PO - partia roznych pogladow, a wiec bezpogladowa ale medialnie sprzedajna no bo jest zroznicowana i w ogole "scieraja sie w niej rozne idee"

PIS po ewentualnej konsolidacji sceny prawicowej -> sa za a nawet przeciw TL, chca panstwa solidarnego(socjalistycznego) ale i niskich podatkow(skrzydlo UPR), ogolnie sa i tacy i tacy, dla kazdego cos milego

takie moje pierwsze skojarzenie..."

Czy chcesz czy nie to właśnie w tę stronę zmierza polityka w Polsce. Moim zdaniem to dobrze ale rozumiem że komuś może się to nie podobać. W najwiekszym skrócie jest to model anglosaski (republikanie-demokraci w USA, torysi-laburzyści w UK) gdzie konkurujące partie są konglomeratem różnych środowisk politycznych (grup interesu) które strając się osiągnąć pomiedzy sobą konsensus działają wspólnie w celu jego realizacji.
Ostatnio edytowane przez wislak68 : 18.06.2009 o godz. 13:09.