|
Jezus Maria, chyba w PZPN czytają moje posty na tym forum.
Tłukłem ten pomysł od ładnych paru lat, również przy okazji sprawy Rogera - po co na siłę naturalizować nie-polskiego Brazylijczyka, skoro po tamtejszych boiskach biega sporo z polskimi korzeniami? A do tego kilku z nich ma sentyment do ojczyzny ich dziadków, a może nawet po polsku powie parę słów?
Już wolę takich Obraniaków niż Rogerów. Choć ogólnie pomysł do przyjęcia tylko wtedy, gdy naszych Brasileiros będzie w drużynie góra 2-3.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|