
- Wiesz, to doprawdy przesada dawać szatniarzowi taki duży napiwek.
- Ale popatrz jakie ładne mi dał palto.
- Czego pani szuka?
- Zgubiłam gdzieś wachlarz.
- Ach, to na pewno na nim siedzę, bo mi strasznie wieje.

- Co się stało?
- Wybiłem sobie zęby.
- Co za szczęście, że ci się to nie śniło, bo to zły znak.
