Wyświetl pojedynczy post
Malvivente
Guest
 

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1012
Stary 16.06.2009, 21:52
bbbnba napisał(a):Wyświetl post
Dzieki za to streszczenie historii kibicowania, ale nie musisz pisac takich rzeczy. Kojarze gdzie wszystko sie zaczynalo, a takze kto przodowal pod tym wzgledem w Polsce. Wiem tez, ze Wisla miala spory wklad w te cala zabawe, ale czy to upowaznia Twoich kolegow do takiego bucowatego zachowania? Przeciez oni domagaja sie, zeby bic im poklony, bo xx lat temu Wiselka rzadzila, a Lecha wtedy nie bylo. Absurd
Jesli mozesz wyslij mi pm w dniu, kiedy juz staniemy sie powazna ekipa. Bardzo na to czekam, wiec nie zapomnij!
W tym samym miejscu, gdzie byly dzieci cupialowej epoki sukcesow. W dupie.
Po prostu nie interesowala ich pilka (no moze z wyjatkiem Grabarza,ktory zaliczal mecze Lecha w latach 90), bo nie bylo sukcesu. Nie uwierzysz, ale takie same mechanizmy rzadza np. w Krakowie i Warszawie.
I tak samo, jak wszedzie w kraju, w momentach kryzysu na trybunach pozostali jedynie najwierniejsi.
Alez napisz, nie krepuj sie. Czym byloby to forum bez tygodnia z "tym tematem"?
Mam nadzieje, ze to zart? Wez to przeczytaj jeszcze raz, moze zauwazysz jak zabawnie brzmi ocenianie kogoś pod względem kibicowskim, na podstawie składu wycieczki zagranicznej do Włoch. To prawie tak samo smieszne, jak sugerowanie sie postami na forum onetu, co tez juz tutaj przerabialismy.
1. Bucowate zachowanie? Może troszkę swoim brakiem pokory prowokujecie? To fakt, że u nas niektórym na prawdę wydaje się, że jesteśmy Bogami Trybun

2. Napisałem poważaną, nie poważną. Czyli, kiedy kluby z czołówki zaczęły czuc respekt przed spotkaniem z Wami.

3. Raczej się mylisz, bo u nas ten proceder nie był na taka skalę - w drugiej lidze kibicowsko byliśmy nieźli, a tak sporej zmiany po przyjściu Cupiała na pewno nie było. Wiadomo, przybyło kibiców lubiących dobra piłkę - to normalne.

4. W tej kwestii wszystko już zostało napisane.

5. Gościu, napisałem to wszystko - chodziło mi o te wszystkie fakty, nie o tamta sytuację. Dla Twojej wiadomości na zawodach w pewnej sztuce walki poznałem chłopaczka z pod Poznania, który twiedził, że jego marzeniem jest wstąpić do bojówki Lecha - własnie w tym czasie, co zaczał się ten wielki boom. Też bekę z niego miałem porządną. WIęcej kibiców Lecha nie pamiętam
Odpowiedz cytując