Wyświetl pojedynczy post
bbbnba
Senior Member
 
Od: 09.2008

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#1008
Stary 16.06.2009, 15:36
Malvivente napisał(a):Wyświetl post
W skrócie - Wisła jako jeden z pierwszych klubów miała wkład w rozwój kibicowski w Polsce, już od lat 70.
Lata 80, początek lat 90 Wisła to prawdziwa kibicowska potęga, a Lech dopiero raczkuje. Od tamtego czasu z lekkimi wzlotami i upadkami jesteśmy w czołówce.
Dzieki za to streszczenie historii kibicowania, ale nie musisz pisac takich rzeczy. Kojarze gdzie wszystko sie zaczynalo, a takze kto przodowal pod tym wzgledem w Polsce. Wiem tez, ze Wisla miala spory wklad w te cala zabawe, ale czy to upowaznia Twoich kolegow do takiego bucowatego zachowania? Przeciez oni domagaja sie, zeby bic im poklony, bo xx lat temu Wiselka rzadzila, a Lecha wtedy nie bylo. Absurd
Cytat:
Lech natomiast powoli zaczyna coś znaczyć, ale wcale nie jesteście jeszcze poważaną ekipą. Jeśli chodzi o liczby, to bodajże była jedna liczba 27 u nas, jakoś po koniec lat 90... Potem nagle u Was wielki boom - nikt nie twierdzi, że sobie na to nie zapracowaliście, ale zapominacie, że w przeszłości byliście chłopcami do bicia, wymyślacie sobie piosenkę 'Za Lechem przemierzamy cały świat... ludzie nagle zaczęli tłumnie jedzic na wyjazdy i się we łbach po.......iło, takie moje zdanie.
Jesli mozesz wyslij mi pm w dniu, kiedy juz staniemy sie powazna ekipa. Bardzo na to czekam, wiec nie zapomnij!
Cytat:
Gdzie onie byli, gdzie oni wszyscy byli i co robili, gdy Lech grał piach?
W tym samym miejscu, gdzie byly dzieci cupialowej epoki sukcesow. W dupie.
Po prostu nie interesowala ich pilka (no moze z wyjatkiem Grabarza,ktory zaliczal mecze Lecha w latach 90), bo nie bylo sukcesu. Nie uwierzysz, ale takie same mechanizmy rzadza np. w Krakowie i Warszawie.
I tak samo, jak wszedzie w kraju, w momentach kryzysu na trybunach pozostali jedynie najwierniejsi.
Cytat:
I zauważ, że ni wspomniałem o Waszych problemach z tożsamością, ale tu już inna bajka.
Alez napisz, nie krepuj sie. Czym byloby to forum bez tygodnia z "tym tematem"?
Cytat:
Aha, no i jeszcze jedno, miałem okazję we Włoszech poznać podobnego typu ludzi z Legii o z Lecha - czyli ludzi z wycieczek wakacyjnych. Ci z Legii wiedzieli o co kaman, nie jacyś super kumaci, ale vlepki i te sprawy, pogadasz o kibicowaniu bez problemu. Ci z Lecha ni chuja - tylko o piłce nożnej, że 'Rejsik pcha się do wszystkiego' itp.
I to wszystko sprawia, że zdanie mam o Was, jakie mam.
Mam nadzieje, ze to zart? Wez to przeczytaj jeszcze raz, moze zauwazysz jak zabawnie brzmi ocenianie kogoś pod względem kibicowskim, na podstawie składu wycieczki zagranicznej do Włoch. To prawie tak samo smieszne, jak sugerowanie sie postami na forum onetu, co tez juz tutaj przerabialismy.
Odpowiedz cytując