Oo widze ze jakis kibic Amiki sie pojawil
A to mowimy o tym samym Reissie ktory swego czasu byl jedna noga w Wisle
A zapomnialem napewno to nie ten,bo wasz idol spod zielonego stolika nigdy by z tymi co beda ogladac jego plecy nie rozmawiał
Tez pozdrawiam ,i nie ustawajcie w drodze po "Miszcza"
