No sory ale Die Toten Hosen i Kravitz to jednak zdecydowanie nie ten kaliber. To jak porownac Man United z Kaiserslautern

Na wianki sie przestaje chodzic z wiekiem, po prostu sie odechciewa patrzec na pijana gowniazerie. Nic niezwyklego.
Skonczylem wlasnie pisac posta o poznanikiach wiec takie mi sie nasunelo skojarzenie ze gdyby u nich gral Kravitz to ludzie z ich miasta byliby wniebowzieci i sialiby propagande na caly swiat. To akurat czasem jest dobra cecha, taki pr do przesady. Zreszta, czy tak wlasnie nie bylo z Nelly Furtado gdy tam grala?

U nas w Krakowie ludziom jest zazwyczaj ciezko dogodzic bo marudza jak nigdzie indziej heh.