Widzisz sq, sprawdzilem wlasnie twoja wiarygodnosc. Tak sie sklada ze mialem okazje zwiedzic wasz rynek kilka razy w ostatnim czasie. O ile w sobote cos sie dzieje to w tygodniu wlasnie ok. godz. 22 wypelnienie ogrodkow knajpianych nie przekracza 10-20%. Symptomatyczne tez ze napisales o tym oswietleniu, nie pisalbym o tym gdybys tego nie zrobil. I musze stwierdzic ze na rynku poznanskim wieczorem jst ciemno jak w dupie u małpy. A na tym fragmencie od strony Roostera to juz chyba trzeba z latarka chodzic. Troche Polski zwiedzilem i tak ciemnego rynku nie widzialem nigdzie. Nie wiem, moze to ta wasza slynna gospodarnosc i oszczednosc energii

Zreszta rozmawialem tez ze znajomym z Cracovii ktory byl na meczu dwa tygodnie temu. Stwierdzil ze w ogole nie mozna porownywac nocnego zycia, ilosci knajp, turystow czy miejscowych.
Jedyne co w Poznaniu na Rynku macie lepsze to ogrodki, sa naprawde zajebiscie zorganizowane i chcialbym zeby u nas kilka podobnych powstalo. Fajna sprawa z telewizorami, hmm... moze to wlasnie przez te tv napisales o "glosnej atmosferze" hjeh. Do tego lokal The Mexican rozlozyl mnie doszczetnie, jest git.
A jak juz jestesmy przy knajpach, bylem u was w Brovarii, dowiedzialem sie ze to pierwszy tego typu lokal w Polsce (z wlasnym piwem i widocznymi warzelniami). Kelner mi to powiedzial, lokal powstal bodaj w 2003 roku (?). Wszystko fajnie tylko ze u nas taki sam CK Browar znany na cala Polske jest od 1996 roku a we Wroclawiu cos w tym klimacie powstalo kolo 2000r. i nie jest mozliwe zeby w Poznaniu restauratorzy o tym nie wiedzieli. No ale propaganda nawet w takich sprawach musi byc

I jeszcze wracajac do tego ile ludzi sie kreci. Półwiejska (swoja droga nazwa bezbledna

) czyli wasz odpowiednik naszej Florianskiej o 22. Ludzi jest jakies 10 razy mniej (kiedys w niedziele oprocz mojej grupy dokladnie o godz. 23 byla jedna osoba) niz na Florianskiej o 3 rano. Zreszta na samym rynku i okolicznych ulicach mozna powiedziec ze jest podobnie.
Oczywioscie nie liczylem ze bedzie tam klimat taki jak w Krakowie. Ale sadzilem ze tak duze miasto bedzie lepiej wygladac noca.
Co do klimatu kibicowskiego. Chodzi was na stadion te nascie tysiecy i kazdy zyje w przekonaniu "jestesmy najlepsi". Moze to i zdrowe dla wlasnego samopoczucia, z tym ze wysciubajac nos poza Poznan nagle sie okazuje ze inni ludzie juz niekoniecznie maja taka sama opinie. I jest szok i niedowierzanie "pewnie nas s****ysyny nie lubia ale w glebi duszy wiedza ze jestesmy najlepsi". I taka postawe widac tez tu na forum.
Owszem jestescie najlepsi w organizacji, jest was tez najwiecej w Polsce co z kolei przeklada sie na najlepsze wyjazdy. Ale trzeba brac pod uwage punkt odniesienia czyli 3 milionowa Wielkopolska w 99% za Lechem. U nas jest to 3 milionowa malopolska podzielona miedzy Wisle, Cracovie, Hutnika, Unie, Sandecje i jeszcze kilka mniejszych klubow z ktorych wiekszosc nie sympatyzuje z nami inaczej niz w przypadku Wlkp gdzie praktycznie kazda miejscowosc to wasz fc.
O chuligance nie bedziemy pisac.
W zabawkach ultras - tutaj jestescie dla wiekszosci Polski (tej kumatej z konkretnych ekip a nie z klakierow z klubow pokroju Kamax Kańczuga) solidnymi rzemieslnikami. Slowo rzemislnik jest tutaj kluczowe, wasze oprawy zazwyczaj sa dobre ale nic ponad to. Z waszej kilkuletniej dzialalnosci pamietam wlasciwie tylko Jokera (jedna z najlepszych opraw w tym roku wg mnie), Pogromcow Hanysow i Pyry. Reszta to oprawy niezle ale nie zajebiste, nie zapadaja w pamiec na dluzej niz pare dni. Wiecej zajebistych opraw GKS Katowice czy Gornika pamietam niz waszych. Do Legii czy Widzewa brakuje wam duuuuzo wagonow chleba. O Wiśle sie nie bede wypowiadal bo nie bede obiektywny.
Przegladnalem teraz to co wkleiles i potwierdza to moje slowa. Zadna z tych opraw poza czerwcem 56' nie jest czyms co pamietalem.
Co do historii ruchu ultras. Moze i w Poznaniu rzeczywiscie byly to lata 90-te. W pozostalej czesci Polski (Krakow, Warszawa, Łodz, Bialystok, Slask) pierwsze flagi, doping czy wyjazdy pojawily sie w latach 70-tych zatem zdanie planca z bebiko jest jak najbardziej trafne. Potem zabawa z wiekszym rozmachem tez nie zaczela sie od was i dolaczyliscie do niej stosunkowo pozno. Pierwsze race w Szczecinie czy ich sektorowka, pierwsza sektorowka Legii czy ich kartoniady, pierwsze flagowiska w Łodzi czy obrotowa kartoniada i pasy materialu w Krakowie pojawily sie zanim w Poznaniu mieliscie cokolwiek zorganizowanego. Ba, jeszcze w XXI wieku zdarzaly sie wam zera wyjazdowe co nie zdarzylo sie chyba zadnej innej z ww. ekip od wiecej niz 10 lat.
I to sa najzwyklejsze fakty o ktorych nie chcecie pamietac.
Moze i cala ta "dyskusja" to napinka ale przynajmniej robie to na wlasnym forum
