A mnie śmieszy zakaz Borussi, Kuba grał bez przerwy w lidze, widać że chłopak zdrów. Rozumiem, że lepiej dmuchać na zimne i odpuścić zgrupowanie kadry itp. ale w takim pożegnalnym meczu bardzo CIĘŻKO o kontuzje. Nikt by mu nie wszedł z wślizgu w nogi, sam Kuba nie grałby na 100%. Zawsze symboliczne 10 minut mógł zaliczyć.
Dudkowi i Borucowi nie chciało się przyjechać. Brawo dla Poldiego, Żurawia i innych z zagranicy. Nawet nie wiedziałem, że Klose był zaproszony. To że nie przyjedzie było oczywiste, facet nie przyznaje się do Polski, wręcz się tego wstydzi. Nie chce z naszymi dziennikarzami po polsku rozmawiać i w ogóle
