Prosze, prosze. Co za niespodzianka! 2 tygodnie po zakonczeniu ligi, trzydziesty raz w tym roku wraca na forum temat Lecha.
Biedni ludzie, naprawde nie potraficie bez nas zyc
Edit:
ToTylkoJa napisał(a):

|
w sumie chciałem napisać to co orzeu, odnośnie rywalizacji Legii i Lecha i Widzewa...tak naprawdę, to nasze ekipy aż tak bardzo nie rywalizowały, bo gdy Legia była u szczytu, to Lech dopiero zaczynał raczkować. Gdy zaczeliście się rozwijać (taką przełomową dla mnie waszą oprawą jest ultrastyle) to u nas kończył się pewien etap- rozwiązanie się cyberfanów, a potem konflikt. Lech tak naprawdę na scenie ultras w dużym tego słowa znaczeniu liczy się od dwóch, góra 3 lat. Z tamtego okresu bardziej kojarze dobre oprawy Wisły niż Lecha (i jak dla mnie najbardziej niedocenianą krakowską oprawę na stulecie klubu). Gdzie był Lech, pokazuje już pierwsza strona 'podsumowania' http://forum.wiaralecha.pl/index.php...opic=4426&st=0
|
Haha to rzecz jasna nie jest bufoniada

No wtedy Legia rzadzila, Lech raczkowal, potem był konflikt, ale gdyby nie konflikt Legia i tak by rzadzila, bo jest Legia. I z Warszawy, a "u nas we Warszawie..."
Widocznie slabo kojarzysz sprawy, ktore masz potrzebe komentowac. Jesli wg Ciebie poczatek ultraski to 2002/2003, to chyba nie mamy o czym dyskutowac. Zreszta nawet jesli wezmiemy pod uwage ten okres (ten w ktorym Legia robila najlepsze oprawy w kraju - z tym sie zgadzam), to tez mielismy kilka mniej, lub bardziej skomplikowanych, wiec nie wyjezdzaj tak smialo z tym raczkowaniem, bo przez przypadek stajesz sie wspomnianym wczesniej bufonem
